ZAMARTWICA POPORODOWA

Na tym forum możesz nam się przedstawić, napisać o Twoich dzieciaczkach na które czekasz lub które już masz. Zostaw tu po sobie ślad. Lub po prostu wykrzycz się z radości po porodzie :-)
Pisanie tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Moderatorzy: extreme, saba79

ZAMARTWICA POPORODOWA

Postprzez Kasia.sz » Cz lut 09 2006, 01:38

BARDZO PROSZE O NAPISANIE DO MNIE OSOB KTORE COS WIEDZA NA TEMAT ZAMARTWICY POPORODOWEJ...BARDZO DZIEKUJE
Avatar użytkownika
Kasia.sz
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz lut 09 2006, 00:22

Postprzez kasia_j » Cz lut 09 2006, 03:35

Kasiu prononuję, abyś napisała ten post na forum ogólnym, tam powinien byc odzew.

Pozdrawiam!
K & M (9.01.04)

Przyjaciele są jak ciche Anioły, unoszą nas gdy nasze skrzydła zapomniały jak fruwać...

To co wypuszczasz w świat, wróci do Ciebie ze zdwojoną mocą... :)
Avatar użytkownika
kasia_j
Moderator
Moderator
 
Posty: 10941
Dołączył(a): Śr lis 12 2003, 01:00
Lokalizacja: sercem z Krakowa, rodem z zamojskiego, a życie wywiało mnie na deszczową Wyspę...

Postprzez Kasia.sz » Pt lut 10 2006, 03:04

DZIEKUJE...POZDRAWIAM
Avatar użytkownika
Kasia.sz
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz lut 09 2006, 00:22

Postprzez kasia_j » So lut 11 2006, 03:55

:D
K & M (9.01.04)

Przyjaciele są jak ciche Anioły, unoszą nas gdy nasze skrzydła zapomniały jak fruwać...

To co wypuszczasz w świat, wróci do Ciebie ze zdwojoną mocą... :)
Avatar użytkownika
kasia_j
Moderator
Moderator
 
Posty: 10941
Dołączył(a): Śr lis 12 2003, 01:00
Lokalizacja: sercem z Krakowa, rodem z zamojskiego, a życie wywiało mnie na deszczową Wyspę...

Postprzez Gogadi » Pn lut 13 2006, 04:56

Kasia sz co chesz wiedzieć o zamartwicy ?? Rozumeim ze chodzi ci o dziecko urodzone w zamartwicy??? Napisz dokładnie jak bedę umiała to ci o tym napisze albo podeślę artykóły napisane w ludzkim języku
Avatar użytkownika
Gogadi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): Pt lut 03 2006, 18:40
Lokalizacja: Buffalo USA

Postprzez Kasia.sz » Wt lut 14 2006, 01:18

dziekuje bardzo za odpowiedz....prosilabym bardzo o jakies konkretne stronki na temat tej choroby...chcialabym wiedziec jakie sa objawy tej choroby i czy przy 3 miesiecznym dzieciatku mozna juz zaowazyc czy jest prawdopodobienstwo ze dziecko jest chore ...dziekuje za pomoc
Avatar użytkownika
Kasia.sz
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz lut 09 2006, 00:22

Postprzez Gogadi » Wt lut 14 2006, 17:20

Kasia jeżeli dziecko urodzone jest w zamartwicy to widzać od razu po porodzie. Jeżeli dzieciątko ma 3 miesiące a Ciebie cos nie pokoi w jego zachowaniu wybierz sie do poradni rehabilitacyjnej albo do neurologa ale na początku musisz iść do pediatry po skierowanie
Avatar użytkownika
Gogadi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): Pt lut 03 2006, 18:40
Lokalizacja: Buffalo USA

Postprzez Ogr » Cz lut 16 2006, 13:10

Witam.
Mam córkę, obecnie pięcioletnią, urodzoną w zamartwicy. Przyznam, że kiedy się urodziła, lekarze też nie powiedzieli, że dziecko urodziło się w zamartwicy ani jakie są tego konsekwencje. Wyczytałem to w papierach, które podwędziłem pielęgniarce, potem był lakoniczny opis w książeczce zdrowia i w jakimś wypisie ze szpitala. Generalnie zamartwica nie jest chorobą, ale stanem, w jakim dziecko się rodzi. Moja córka otrzymała tylko 2 punkty- za czynność serca. Oddychać samodzielnie zaczęła dopiero po tygodniu. Przeżyliśmy w tym czasie z żoną koszmar. Nawet ochrzciliśmy ją dwa dni po porodzie, bo tak radziły pielęgniarki. W czasie porodu mogło dojść w jakimś stopniu do niedotlenienia mózgu. Po porodzie i w późniejszych miesiącach córka przeszła wszystkie możliwe badania, odwiedzaliśmy również poradnię neurologiczną, a jak nie chciała chodzić to nawet otopedę. Generalnie nic nie wykryto. Jest zdrowa. Oczywiście skutki zamartwicy mogą wystąpić w latach późniejszych, np epilepsja. Obecnie chodzi do przedszkola i wszystko niby jest w porządku, chociaż moim zdaniem rozwija się wolniej od rówieśników zarówno pod względem fizycznym jak i umysłowym. Jednakże im jest starsza, tym te różnice się zacierają, więc może taka jej uroda.
W każdym razie droga Kasiu nic się nie martw, odwiedzaj neurologa, jeśli niczego nie zauważy, to prawdopodobnie dziecku nic nie jest. Mnie również pocieszano, że dzieci z tego wychodzą i wyrastają na normalnych zdrowych ludzi. I chyba coś w tym jest, bo ja już właściwie zapomniałem o tej całej zamartwicy. Pozdrawiam serdecznie.
Ogr
Avatar użytkownika
Ogr
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz lut 16 2006, 11:25
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Zostaw po sobie ślad :-)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości

cron