Strona 1 z 253

EMIGRACJA

PostNapisane: So mar 27 2004, 23:51
przez sylwiak
Hi,
List ten kieruje do wszystkich mieszkajacych poza granicami Polski.
Moze poznamy sie lepiej ?
Tak na poczatek: mam na imie Sylwia i mieszkam daleko ;-)
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje :see you later!
Sylwia

PostNapisane: N mar 28 2004, 08:07
przez marzena
----------------

odp

PostNapisane: N mar 28 2004, 19:28
przez sylwiak
Witam serdecznie Marzenko!!!J
Jestem w 11 tygodniu !

PostNapisane: N mar 28 2004, 21:27
przez marzena
-----------

Odp

PostNapisane: Śr mar 31 2004, 16:33
przez sylwiak
Hi Marzenko...
Jak tam samopoczucie i namowy...Jaka dzisiaj u Was pogoda? U nas przeslicznie.Slonko,cieplusio i 20 stopni .Dopiero wrocilam z parku a tam wiosna na calego -maluchy na spacerkach,kwiatki,pieski :wink:
w ciazy jestem :lol:

PostNapisane: Śr mar 31 2004, 17:08
przez azja
:D :wink: 8) Witam Was serdecznie.Tobie Sylwus przedstawiac sie nie musze ale widze,ze jest tu Marzena a zapewne i inne 2w1,mamusie i przyszle mamusie sie zglosza :wink: .

Co do "emigracji" to pomimo tego,ze nie brzmi zbyt...ale ujmuje sedno sprawy.Pozatym same wiecie,ze zycie na obcym ladzie nigdy nie bedzie takie jak w Polsce.Moze to samotnosc,lub hormony ale strasznie tesknie za ojczyzna :( na szczescie juz niedlugo wybieram sie do domku :D .Najbardziej brakuje mi jedzonka,mniam,rodzinki a znajomych raczej Nie(zmienili sie od mojego wyjazdu,kazdemu sie wydaje,ze tu to pieniadze na ulicy leza i wszystko spadlo mi z nieba).Staram sie pogodzic z mysla,ze teraz moj drogi dom jest w anglii,a dzidzia i mezulek sa krok przed rodzicami...
Mysle,ze tesknote poteguje moja bezczynnosc,do tej pory bylam zajeta praca,studiami itd.a od miesiaca nic tylko domek,spacerek i wyczekiwanie na meza,ktory pracuje po 18 godz na dobe.Samo zycie...

Ale dosc juz uzalania sie :wink: ,trzymajcie sie cieplutko.

azja mama julii lub jordana... :D

PostNapisane: Śr mar 31 2004, 17:49
przez marzena
--------------------

odp

PostNapisane: Śr mar 31 2004, 20:30
przez sylwiak
na nic nie moge sie zdecydowac ale czytalam gdzies tutaj (,na noworodku),ze to normalne .
Gratuluje egzaminow.Mnie nauczano jezyka angielskiego w Polsce.Na granicy(rozmowa z imigracyjnym) smialam sie z meza,ktory caly czas dzwonil do mnie i mowil ,zebym sie douczala(byl tu wczesniej- 3 msc),ze taka latwizna...Za to juz w drodze do domu w metrze kompletnie ogluchlam.To byl inny jezyk...potoczny i mowili tak szybko...
Bylam zalamana .Dodatkowo po pierwszych zachwytach i zwiedzaniu zaczelam tesknic...Pewnie gdyby nie maz ,to dzisiaj mieszkalabym w Polsce.
To juz na szczescie historia...

PostNapisane: Śr mar 31 2004, 22:04
przez marzena
------------------

odp

PostNapisane: Śr mar 31 2004, 22:34
przez sylwiak
...Wybralismy Europe.Czasem sie zastanawiam czy to byl dobry wybor.Angole sa tacy dziwni...a ich jedzenie po prostu wstretne.
Mnie tez ratuja polskie sklepy.
Jesli lubisz gotowac zajrzyj na Kulinaria.
Mamy tam fajne przepisy np chlebek Kasi i moje ciasto chalwowe(wyprobowalam i polecam!!!).
Sylwia

PostNapisane: Cz kwi 01 2004, 03:12
przez marzena
----------------------

PostNapisane: Cz kwi 01 2004, 19:31
przez sylwiak
Hejka!!!
Jablecznik czyta sie pysznie :D

PostNapisane: Cz kwi 01 2004, 19:51
przez azja
:D 8) :wink: Czesc kochane :!: Jablecznik nie dosc,ze szybko sie robi to jeszcze mniammm...,ale sie mezus zdziwil jak mnie z ciastem zobaczyl :wink: od razy taki kofany :D .

cmoki azja i brzuszek

PostNapisane: Cz kwi 01 2004, 20:10
przez marzena
----------------------.

Odp

PostNapisane: Cz kwi 01 2004, 21:13
przez sylwiak
znowu bije sie w piersi.
Widzisz co sie dzieje z kobieta w ciazy?
Moze sie jeszcze zastanow -z amnezja za pan brat...
ale mi smaka Azju zrobilas.Kurcze jutro robie tego jablecznika!!!
Chcialm zobaczyc prace Franka ale mi stronka nie wchodzi.Jestes pewna,ze jest ok?Czekam na obiecane zdjecia ...
a z ta glowa to zabawne.Poznalam na forum mila dziewczyne,ktora tez ma meza informatyka.
Pozdrawiam

PostNapisane: Cz kwi 01 2004, 21:57
przez marzena
-----------

zdjecia

PostNapisane: Pt kwi 02 2004, 19:07
przez sylwiak
Marzenko!
Ale mnie zbombardowalas zdjeciami :D

PostNapisane: Pt kwi 02 2004, 19:49
przez marzena
------------------

PostNapisane: Pt kwi 02 2004, 20:07
przez marzena
Sylwio, odbieraj zdjęcia, bo znowu będzie za dużo. :)

wielkie dzieki

PostNapisane: Pt kwi 02 2004, 23:23
przez sylwiak
wielkie dzieki i jeszcze wiekszy buziaczek!!!
Jablecznik wyszedl super, to najlepszy jablecznik na swiecie!!! Powinien miec inna nazwe :THE BEST
Dopiero odebralam zdjecia ,bo siedzialam w garach. Tak mi teraz idzie gotowanie jak nigdy. Moze to DZIECKO to bedzie jakis mistrz kuchni?!
Wszystko co gotuje jest takie pyszne.Rodzina nie moze sie nadziwic.Zreszta ja tez.Dziekuje tez za zdjecia .Tak pieknie razem wygladacie :D

PostNapisane: So kwi 03 2004, 00:32
przez marzena
----------------------

PostNapisane: So kwi 03 2004, 14:01
przez sylwiak
Marzenko kochana!
Pragne Cie zawiadomic,ze z calej blachy jablecznika zostaly tylko 4 kawalki :lol:

Re: EMIGRACJA

PostNapisane: So kwi 03 2004, 17:05
przez magi
Witajcie
Zaczne moze od tego ze napisze pare slow o sobie.
Mieszkam w Austri od 3 lat niestety lub tez stety tylko z mezem i synkiem.
Moj maz jest pochodzenia Bulgarskiego, z obywatelstwem od 13 l Austriackim. Ja jestem rasowa Polka. Poznalismy sie w Czechach i puzniej zaprosil mnie na sylwestra i tak moj sylwester trwa juz 3 lata.
Musze dodac ze mam 24 lata a moj synek prawie 10 m
Pozdrawiam :lol:

PostNapisane: So kwi 03 2004, 17:57
przez sylwiak
Hi
Juz witalam nasza nowa kolezanke Magi " na priva" .
Jutro mam chetke wybrac sie do kina na " Pasje" -jeszcze w poscie .Zastanawiam sie jednak czy to dobry pomysl?
slyszalam,ze film jest bardzo MOCNY...i teraz mysle.Czy w ciazy, to dobry pomysl?

PostNapisane: So kwi 03 2004, 18:41
przez marzena
---------------

PostNapisane: So kwi 03 2004, 21:23
przez magi
Nie wazne ile kto ma lat wazne na ile sie czuje :lol:
W Austri zyje sie praktycznie tak samo jak w Polsce no moze z tym ze sa lepsze warunki bylowe, a ludzie..... mmm..... roznie jedni sa przyjazni inni wrogo nastawieni bo przeciesz my to juz inna krew. Jednak wiecej znam Chorwatow Serbow Wlochow. Jest tu czysciej niz w Polsce ludzie dbaja bardzo o swoje otoczenie i o zwierzeta. Wiecie ze za udezenie psa grozi tu od roku do 5 pozbawienia wolnosci. Podoba mi sie to i to bardzo. Szacunek do innych istot.
Moj maz swietnie gotuje, to fakt. Szybko jednak tyje hiii hiii . Smakuje mu najlepiej zurek jak tylko jedziemy do Polski to mi mowi nie zapomnij o zakwasie zreszta rosolkiem tez nie pogardzi.
W domu rozmawiamy po Polsku w sklepie czy na ulicy tez. Moj maz swietnie mowi uczyl sie 6 lat.
prucz tego zna 5 innych jezykow ma do tego glowe i ja ucze sie tez przynim, co prawda nie mowie dobrze ale czlowiek uczy sie na bledach.
W tym momecie opanowuje Chorwacki i Bulgarski oczywiscie Niemiecki musowo. Potrafie juz na tyle mowic ze dogadam sie wszedziej gozej z pisaniem i czytaniem ale wszystko w swoim czasie.
Uwarzam ze to forum jest odlotowe i Kobietki z tego forum rowniez.
Pozdrawiam was i sciskam.

PostNapisane: So kwi 03 2004, 21:59
przez sylwiak
Z tym wiekiem to ja zartowalam sobie :D .Nie jest tak zle. :wink:

PostNapisane: N kwi 04 2004, 01:47
przez marzena
-------------------

Emigrantki

PostNapisane: N kwi 04 2004, 10:10
przez magi
Tu znowu ludzie maja hopla na punkcie czystosci.
Kolo domow zawsze jest czysto, segreguja smieci a jak nie to bardzo wysokie mandaty, i pewnie dla tego sa nauczeni.
Brudasow zalicza sie tylko Turkow i tam gdzie zyja ich kolonie to smrod ze nie mozna wejsc do budynku. Chociasz tez nie wszyscy. Prawo jest tu surowe i ludzie chyba sie go boja.
Austria jest podobna bo Niemiec i jest tu rowniez jeszcze troche nacisku po rezimach Hitleroskich. Mozna wrecz powiedziec ze Austria jest panstwem policyjnym. Moze to i dobrze z jednej strony bo ludzie czuja sie tu bespieczniej, potfierane domy niepozamykane auta.
Pozdrawiam

PostNapisane: N kwi 04 2004, 11:34
przez Xana
Czesc kochane mamuski (na jawie, pod sercem i tak jak Marzenka i ja w serduchu ;))

Postanowilam tutaj do was czasami zagladnac, mam nadzieje, ze mi na to pozwolicie ;)

Jestem rodowita Grudziadzanka, ale mieszkam w Niemczech od 89 roku. Zadomowilam sie tutaj, bo w ten sposób latwiej mi sie zyje... Bardzo lubie jezyki, wiec wybralam francuski i hiszpanski jako kierunek studiów. Tak sie zlozylo - eh, zycie :)- ze mój przyszly maz jest Meksykanczykiem, ale mieszka w Montrealu, czyli w Kanadzie. Tam tez sie przeprowadzam pod koniec roku... A w nastepnym roku mam tez nadzieje byc przy nadzieii ;) ;) ;)

To tak na razie tyle o mnie...

Caluej was wszystkie i przesylam promyk slonca z mojego slonesznego miasteczka... :)

Moni