kto na luty?

Moderatorzy: extreme, saba79

kto na luty?

Postprzez Patysia » Cz sty 12 2006, 14:21

Dołączam na miesiąc przed rozwiązaniem i liczę, że jest też jakaś poznanianka, która jak ja dołaczyła dopiero teraz- na chwilę przed.
Do grudnia wszystko było ok a teraz muszę się polenić, co jest całkowicie niezgodne z moim temperamentem.Energia a raczej chęci mnie rozsadzają ale siłki i gabaryty raczej nie sprzyjające. Już wszystko poprałam, poprasowałam i wsłuchuję się w ten mały cud pod sercem. Noszę w sobie dziewczyneczkę, która w 30 tygodniu miała już ponad 2 kg, więc z trwogą oczekuję kolejnego USG, mam wąskie biodra a jeśli ona będzie wielka, to poród zaczyna mnie przerażać jeszcze bardziej.
Może jest jakaś mamusia o podobnych doświadczeniach, może już po... i mnie uspokoji :shock: Pozdrawiam wszystkie kobietki.
czekam na dobre słowo, zresztą w ogóle na jaiś odzew.Pa-pa
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Hania21 » Pt sty 13 2006, 15:16

Czesc,
ja mam wprawdzie termina na 28 stycznia,ale to prawie,jak luty;)),wiec sie wlaczam do rozmowy
U mnie juz sie cos zaczelo i wlasciwie moze sie rozwiazac w kazdej chwili,bo mam juz silne skurcze,ale jestem jeszcze w domu.Rodzic chce w klinice św.Rodziny.Tez mam dziewczynke-Marysie pod sercem i tez jest duza.Dwa dni temu mialam robione usg w szpitalu i powiedziano mi znowu,ze dziecko jest duze-3,5kg,wiec jak poczeka do terminu albo jeszcze sie opozni,to nie wiem,kto ja urodzi;))

Daj znac,co u Ciebie-gdzie rodzisz i kiedy dokladnie
Pozdrawiam
Hania
Avatar użytkownika
Hania21
 
Posty: 64
Dołączył(a): So paź 01 2005, 00:00
Lokalizacja: okolice Poznania

Postprzez Patysia » Pn sty 16 2006, 20:25

Hej! Termin mam na 16 lutego, więc dokładnie miesiąc został zakładając, że się nie zasiedzi. Gratuluje Marysi i życzę pomyślnego rozwiązania. Moja Ada jeszcze się nie pali do wyjścia a planujemy z męzem powitać Ją na Lutyckiej. Ty sama czy rodzinnie się będziesz eksploatować i dlaczego ten szpital, jakiś poród nowoczesny masz w planach? Podobno tam można w wodzie itp, to prawda? Tak swoją drogą to te nasze niewiasty jakoś nie planują nam ułatwić zadania, słuszna waga Marysi jest faktycznie przerażająca pod względem nadchodzącego dnia. Właściwie to może nie powinnyśmy marudzić ie dzieci rodzi się z niedowagą itp. Miejmy nadzieję, że trud porodu wynagrodzą nam dobrym zdrowiem.
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Opowiesci z krypty;))

Postprzez Hania21 » Wt sty 17 2006, 11:44

Pewnie niesamowita historia przywlecze sie za moim mailem,bo chyba nie czesto zdarza sie,ze ktos laduje na porodowce i...wraca do domu z brzuchem.
W nocy z piatku na sobote mialam skurcze,ktore poczatkowo byly co 5 min,pozniej juz co 3 min,wiec poczekalismy jeszcze troche z mezem i...do szpitala.Tam stwierdzono,ze poniewaz jestem w 38 tyg,rodze.Wiec...lewatywa,golenie i na porodowke.Tam bylam podlaczona do ktg,co jakis czas przychodzil lekarz i sprawdzal rozwarcie,ktore nie zmienialo sie.A poniewaz rozwarcie "stalo" w miejscu i skurcze ZUPELNIE ustaly...przerzucono mnie na ginekologie, na obserwacje.Poniewaz nic do wieczora sie nie dzialo...wrocilam do domu.
Szczerze powiem,ze srednio mi sie podoba wchodzic to tej samej rzeki drugi raz:(Juz mialabym z glowy i pewnie dzis wrocilabym z Marysia do domu,a tak-czekam!!!
Nie jest tajemnica,ze do dzis przytylam...18kg.Nie jadlam za dwoje,nie obzeralam sie slodyczami etc.-ja po prostu caly czas siedze w domu,a wlasciwie leze-od 4 m-ca mam straszne bole krzyza,wiec spacery-nawet te po markecie;)-odpadaja:(((Wiec siedze w domku,jem w miare normalnie i puchne.Specjalnie sie nie przejmuje,bo wszystkie moje kolezanki dzieki karmieniu elegancko schudly-jedna nawet ma mniej 9kg jak przed ciaza:)Gorzej,jak nie bede mogla karmic...,ale poki co sie nie przejmuje.
W planie mam "normalny" porod,tyle,ze z mezem, w osobnej sali:)w klinice sw.Rodziny
Jakby co-pisz-jesli akurat nie bede przypadkiem na porodowce;)))-na pewno odpisze
Pozdrawiam
Hania
Avatar użytkownika
Hania21
 
Posty: 64
Dołączył(a): So paź 01 2005, 00:00
Lokalizacja: okolice Poznania

Postprzez Patysia » Wt sty 17 2006, 15:38

Jezuuuuu!!!! Ale miałaś dzień. Nie zazdroszczę ale masz już jakieś wyobrażenie, jak skurcze i lewatywka, da się wytrzymać? Pewnie masakra. Ja się cholernie boję!
Wczoraj coś mi się pomieszało i pisałam do Ciebie dwa razy- to z radości, ze mam do kogo i to w podobnej sytuacji. Ja nie leże od 4 mc ale na samą myśl już mi cierpnie skóra, mam dopiero miesiąc w domu za sobą a już mi z tym nie najlepiej. :roll: Podziwiam i nie zazdroszczę.
Haniu ale może to tak, że co najgorsze już za tobą, teraz to już tylko pojedziesz na momęcik i pójdzie jak z płatka- czego Tobie z całego serca życzę. O takich nieciekawych porodach poczytałm sobie co dopiero na forum ogólnym. Jedna z dziewczyn pisała, że 3 doby podłaczali jej co tylko się dało by wywołać i nic- była w 42 tyg. Jak już się poddawali kolejny raz tego trzeciego dnia i chcieli ją odesłać na sale ogólną to im wodami nogi obmyła, w niespełna godzinę doszła do 10 cm i urodziła. Więc sama widzisz wszystko się może zdarzyć. Trzymam kciuki.
No a jak się dzisiaj czujesz??
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Cz sty 19 2006, 15:17

Hej Haniu! Jak tam samopoczucie, jakoś Ciebie nie widzę. Nie ukrywam, że się nadzo martwię. Czy to już, daj znać, trzymam kciuki za Ciebie i Marysię.
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » So sty 28 2006, 18:16

Haniu, co u Ciebie i jak Marysia?
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Śr lut 01 2006, 12:52

No nie wierzę, ze tylko ja mam termin na luty. Hania już nie reflektuje najwyrażniej, albo maluda absorbuje bo pewnie już jest.
Czekam na lutowe mamuśki.
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez aniao » Cz lut 02 2006, 14:32

Czesc Patysia:)

Rzeczywiscie jakos malo przyszlych lutowych mamusiek tutaj zaglada...to dolacze do Ciebie, zebys nie byla zupelnie sama :). U mnie wlasnie dzisiaj mija termin - hehe, zobaczymy kiedy dzidzius sie pofatyguje na ten swiat :), na razie to jakos mu sie chyba nie spieszy....a Ty dokladnie na kiedy masz termin ?

<img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/380731.png">
Avatar użytkownika
aniao
 
Posty: 294
Dołączył(a): Cz lis 24 2005, 01:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez aniao » Cz lut 02 2006, 14:32

Czesc Patysia:)

Rzeczywiscie jakos malo przyszlych lutowych mamusiek tutaj zaglada...to dolacze do Ciebie, zebys nie byla zupelnie sama :). U mnie wlasnie dzisiaj mija termin - hehe, zobaczymy kiedy dzidzius sie pofatyguje na ten swiat :), na razie to jakos mu sie chyba nie spieszy....a Ty dokladnie na kiedy masz termin ?

<img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/380731.png">
Avatar użytkownika
aniao
 
Posty: 294
Dołączył(a): Cz lis 24 2005, 01:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Pt lut 03 2006, 13:05

No witam Aniu, jak miło!!!
Ja jestem po usgi ktg- wczoraj i mała ma 3113 i podobno 17.02 powinna się wykluć- jestem w 37tygodniu. Mam jednak nadzieję, ze zrobi to wcześniej. A TY oczekujesz córci, czy synka?
Gdzie planujesz rodzić?
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez aniao » Pt lut 03 2006, 13:29

hej, hej!!!

no to fajnie, ze wszystko w porzadku, i jak ? wszystko przygotowane na wielkie przyjscie? Jak sie czujesz? A cos sie zapowiada, ze Twoje malenstwo moze przyjsc wczesniej niz 17/02?

Jesli chodzi o mnie to mialam zagrozenie porodem przedwczesnym, a jak sie okazuje, dzidzius ulozony jest tak jak trzeba, szyjki juz nie ma...tylko czekac na skurcze no i to czekanie tak sie wydluza, ze juz jest po czasie...no a jesli chodzi o plec to nie chcielismy wiedziec :), bedzie niespodzianka :), w kazdym razie imie dla dziewczynki mamy juz obstawione, zastanawiamy sie tylko nad imieniem dla chlopca.
A rodzic bede w klinice sw. rodziny, moj lekarz ma tam dyzury no i slyszalam duzo pozytywnych opinii, poza tym lezalam tam dwa dni i sama przekonalam sie jak tam jest i jest OK.


<img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/380731.png">
Avatar użytkownika
aniao
 
Posty: 294
Dołączył(a): Cz lis 24 2005, 01:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » N lut 05 2006, 22:34

Cześć Aniu!
Jak tam, nadal 2w1? Jeśli tak to spieszę donieść iż trzymam kciuki i ciepło o Tobie myślę- będzie dobrze i oby lekko!
POdziwiam Cię, że z takim optymizmem podchodzisz do tego wielkiego oczekiwania. Ja jakoś tak w ogóle nie dopuszczam myśli by mała, która jak pisałam jest wcale nie taka mała, zasiedziała się. Boje się, że jeśli będzie wielka to jej nie wypre, wiem, że to bez sensu ale... Poza tym jestem jaj tak ciekawa, ze brak mi cierpliwości.
Mam plan od przyszłego tygodnia zaliczać wszelkie schody, zakończyć okres lenistwa i działać na całego- wliczając w to molestowanie męża.MUSI SIĘ UDAĆ!!!
Jakie imiona wybraliście-jeśli to nie tajemnica?
Do miłego. Pozdrawiam :lol:
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez nina78 » Pn lut 06 2006, 12:00

Witaj Patysiu,
jakbys chciala pogadac z Lutowkami, to zapraszam na forum Lutowki-Torpedowki 2006:
http://www.noworodek.pl/child/phpBB2/vi ... 34#1145334
Co prawda od kilku dni jest wzgledna cisza na naszym watku, bo dziewczyny sie rozdwajaja :)
Zapraszam!
<img src="http://b1.lilypie.com/WExCp1.png" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" width="400" height="80"/>
<img src="http://img185.imageshack.us/img185/7950/ania194ra.jpg"/>
Avatar użytkownika
nina78
 
Posty: 854
Dołączył(a): Cz cze 09 2005, 00:00
Lokalizacja: Leszno

Postprzez LadyA » Pt lut 10 2006, 12:04

a my z Mężem z niecierpliwościa czekamy na naszą małą Juleńkę, która ma się urodzić, zgodnie z planem ;) 22 lutego ;) ciekawe jaka ona jest, ale juz tylko kilka dni i będzie z nami... ;) pozdrawiamy!!!



<img src="http://bd.lilypie.com/hbFBp1.png" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" width="400" height="80" />
Avatar użytkownika
LadyA
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pn sie 01 2005, 00:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Pt lut 10 2006, 14:40

Hej Agato!
Jak się miewasz na tym finiszu? Ja mam pęknąć około 16 i ledwo się dzwigam, nie znajduję już wygodnej pozycji. Gdzie rodzisz?
Jak wątek przewiniesz to o mnie będziesz wiedziała wszystko. Założyłam ten temat ale za namową niny78pisuję z dziewczynami z lutówek torpedówek( tam to się dzieje)_zapraszam
>Miłego dnia i do szybkiego<
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez LadyA » So lut 11 2006, 15:04

Witam :) Ja juz tez odczuwam dośc dokuczliwie,że zbliża sie finał 9 miesiecznego oczekiwania na ta maleńka osóbkę... oczywiście strach przeplata się z radością i chęcia wzięcia już w ręce tego malego aniołka ;) aktualnie boli mnie prawie wszystko... cięzko mi sie dzwignąc z łożka nawet, nie moge chodzic, siedzieć i lezec bez bólu... ;) ale zostało juz niewiele, więc musimy dac rade... ja planuje rodzic na Polnej, chociaz myslalam tez o Klinice Sw.Rodziny... ale jakos tak... może zabrzmi dziwnie, ale ja tez urodziłam sie na Polnej i chciałabym, aby moje pierwsze dzieciątko tez tam przyszło na świat ;) Myślę,ze gdy nie ma komplikacji i poród przbiega w miare dobrze ( a mam nadzieję cały czas, zę tak będzie ;) ) to wszędzie jest ok ;)
Pozdrawiam cieplutko i zycze duzo dobrego samopoczucia i sił na te ostatnie dni przed porodem, w koncu teraz to mozemy juz zaczac odliczac godziny a nie dni do tego WIELKIEGO wydarzenia w naszym zyciu ;) Trzymaj sie i odezwij sie jeszcze w miare mozliwosci ;)

<img src="http://bd.lilypie.com/g1Y7p1.png" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" width="400" height="80" />
Avatar użytkownika
LadyA
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pn sie 01 2005, 00:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » So lut 11 2006, 18:27

Ja dziś tylko na chwilkę.
Pozdrawiam, nadal jestem 2w1 i sprawdzam mój nowy suwaczek-jak wam się podoba?
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » N lut 12 2006, 19:48

Cześć Agatko! Coś nam się Ania nie odzywa ale jest już po terminie nie to co my. Co do porodu i motywacji dotyczącej Polnej to wcalenie brzmi dziwnie, że chciałabyś rodzić córcie tam gdzie i Ty powitałaś świat.
Dla mnie ta motywacja jest bardzo zrozumiała i nie ukrywam, ze kierowałam się tym także przy wyborze szpitala. Zrarówno ja jak i mój mąż rodziliśmy się na Lutyckiej i tam też pragniemy powitać naszą córcie, dodatkowym atutem jest fakt iż lekarz prowadzący moją ciąże tam pracuje.Masz w planie rodzić sama, czy z osobą toważyszącą?
Sciskam gorąco i mam nadzieję, ze jeszcze coś do siebie skrobniemy zanim nadejdzie godzina "o". Gdybyś nie miała siły pisać to zostaw chociaż wieść, czy nadal jesteś 2w1.
Do miłego
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » N lut 12 2006, 19:49

Cześć Agatko! Coś nam się Ania nie odzywa ale jest już po terminie nie to co my. Co do porodu i motywacji dotyczącej Polnej to wcalenie brzmi dziwnie, że chciałabyś rodzić córcie tam gdzie i Ty powitałaś świat.
Dla mnie ta motywacja jest bardzo zrozumiała i nie ukrywam, ze kierowałam się tym także przy wyborze szpitala. Zrarówno ja jak i mój mąż rodziliśmy się na Lutyckiej i tam też pragniemy powitać naszą córcie, dodatkowym atutem jest fakt iż lekarz prowadzący moją ciąże tam pracuje.Masz w planie rodzić sama, czy z osobą toważyszącą?
Sciskam gorąco i mam nadzieję, ze jeszcze coś do siebie skrobniemy zanim nadejdzie godzina "o". Gdybyś nie miała siły pisać to zostaw chociaż wieść, czy nadal jesteś 2w1.
Do miłego
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez LadyA » Pn lut 13 2006, 09:45

Witaj Patysiu!!!
Godzina 0 jeszcze nie wybiła, tez jestem nadal 2w1 ;) czekam nadal na nią i na małą Juleczkę... brzuch robi się z kazda godzina coraz cięższy i cięższy... az boję się pomyślec ile ta mała kobietka może teraz ważyć ;) Ciesze się,ze nie tylko ja w taki sposób podeszłam do wyboru szpitala, w którym zamierzam urodzic dzidzię... fajnie będzie jej kiedys powiedzieć, że urodziła się tam gdzie jej mama :) a własnie- prawie zapomniałam napisac- ja też zamierzam rodzic razem z mężem...chciałabym nie byc sama w czasie tak ważnego wydarzenia, a poza tym- jestem przekonana,że przezycie tak ważnego wydarzenia wspólnie zbliża dwoje ludzi jeszcze bardziej niż cokolwiek innego do tej pory, w końcu od momentu poczęcia a potem przyjścia dziecka na świat to oboje rodzice sa za nie odpowiedzialni :)
Pozdrawaim serdecznie i trzymaj się dzielnie!!! Juz tak niewiele nam zostało :)

<img src="http://tickers.baby-gaga.com/p/dev052pr___.png" alt="pregnancy calendar" border="0" />
Avatar użytkownika
LadyA
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pn sie 01 2005, 00:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Pn lut 13 2006, 12:01

No hej Agacik!
Witam nadal w jednym kawałku. Od wczoraj mam takie małe skurcze, pobolewa mnie jak podczas miasiączki ale ani brzusio nie zjechał nizej ani czop nie odszedł...hmmmmmm.. :roll: :?:
Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Podobno dziś w nocy jest pełnia a to ma jakiś magiczny wpływ na ciężarne. Byłoby fajnie ale z drugiej strony to pewnie zatrzęsienie porodów w taki dzień w szpitalach i o miejsce trudno-ale by były jaja. :P :eusa_To ja postaram się udawć, że to nic takiego i przeczekaćwhistle: :lol:
Odnośnie mężów przy porodach to ma podobno magiczny wpływ na ich związek emocjonalny z noworodkiem no i zwiększa się ich uznanie dla kobiety-widząc ten wysiłek to chyba trudno to olać, no nie?
Ja to miałam tylko wątpliwości czas jakiś temu odnośniie tego, ze jak mnie zobaczy w takim stanie odczłowieczenia(kto wie jak się będę zachowywała)i taką porozciąganą, krwawiącą itp, to trudno będzie zapomnieć ten widok i już nigdy nie będę dla niego atrakcyjna... no rozumiesz.
Pewnie to głupie, ale tak myślałam a teraz jest to dla mnie mało ważne, boje się i chcę by był.
Dobra kończę truć bo się rozpisałam.
Buziaki i do szybkiego
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez aniao » Pn lut 13 2006, 13:24

Hej, hej!!!

Ja tak tylko na chwilke przywitac sie. Widze, ze poruszylyscie temat porodiw rodzinnych, my wlasnie na taki sie zdecydowalismy i jestem bardzo z tego zadowolona :)nie wyobrazam sobie przyzywac calego porodu w samotnosci, bo to sa i momenty cizekie (sam porod) i radosne (przyjscie maluszka) i tym wszystkim z naszymi mezczyznami musimy sie dzielic:)...

U mnie porod byl ekspresowy i nie zdazyli podac mi znieczulenia ale ogolnie da sie przezyc :), teraz z nasza Alicja uczymy sie siebie wzajemnie:). Depresja poporodowa chyba na szczescie mnie ominela, bo to juz osmy dzien po porodzie i nic a wiec mam nadzieje, ze mnie jednak nie dopadnie...zaraz przychodzi polozna i mam do niej mnostwo pytan...oj, ja chcialabym juz wszystko wiedziec jak postepowac z moim malym Sloneczkiem :)

Patysia to trzymam kciuki, moze rzeczywiscie pelnia podziala, a co do ilosci porodow to jak bylam w szpitalu to tez bylo porodow bardzo duzo i dziewczyny po porodzie lezaly na patologii ciazy bo na normalnym oddziale nie byli miejsc, z tego co mi wiadomo to na polnej tez w tym czasie bylo goraco...to chyba ten rok taki owocny jest :)

Trzymajcie sie cieplutko :)

Pa!!!!!
Avatar użytkownika
aniao
 
Posty: 294
Dołączył(a): Cz lis 24 2005, 01:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Pn lut 13 2006, 16:25

GRATULACJII MOC!!! :eusa_dance: :mylove:
Niedawno o Tobie sobie myślałam, ze pewnie jesteś po i nieznajdujesz czasu by coś skrobnąć-a tu proszę!!
Fantastycznie, ze jesteś w dobrym nastroju i nie dopadła Cię depresja-tyle się o tym czyta. Daj nam znać kiedy o której, ile waży mała Ala i jakiego jest wzrostu. Może wklej jakieś zdjęcie?
Jestem ciekawa jak długo rodziłaś, napisz coś więcej o porodzie jak się zaczeło(wywołali, czy poszły wody-no jak). Jak ja Tobie zazdroszczę, ja już też chcę tulić moją kruszynkę i mieć już ten poród(którego potwornie się boję) za sobą.
Gratuluje jeszcze raz z całego serca i ucałuj aniołka w czółko od cioci Pati :kiss_of_love:
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez LadyA » Wt lut 14 2006, 13:16

I ja również GRATULUJE CóRECZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jejku, ale masz juz fajnie ;) masz swoja mała kruszynke juz przy sobie po drugiej stronie brzucha...
Przyłaczam sie do prosby Patysi- napisz, jak znajdziesz chwilke, cos o porodzie... bo poki co to ja trzese sie na sama mysl o nim... chcialabym, choc wiem,ze tak sie nie da, jak sie zacznie porod, to tak po prostu zamknac oczy i byc po chwili po... ale to niemozliwe...niestety...
Pozdrawiam!!!


<img src="http://bd.lilypie.com/gTRIp1.png" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" width="400" height="80" />
Avatar użytkownika
LadyA
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pn sie 01 2005, 00:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez aniao » Wt lut 14 2006, 18:01

Hej,

I jak dzis sie trzymacie przyszle mamusie?

Dziekuje za gratulacje:):):)

Alicja spi a wiec znalazlam chwile czasu, zeby cos naskrobac...jesli chodzi o porod to juz wczesniej zaczelismy z mezem wszelkich mozliwych, naturalnych sposobow na wywolanie porodu a wiec bylo i sprzatanie, kapiele, chodzenie po schodach no i oczywiscie przytulanko z mezem :) i chyba to ostatnie podzialalo :D. Kilka dni przed porodem zaczal odchodzic mi czop sluzowy - nie bylo tego duzo a w Tym Dniu obudzilam sie okolo drugiej w nocy bo poczulam cos mokrego wiadomo gdzie :), polecialam do lazienki i tak na moje oko byly to wody plodowe, wiec mowie do meza - mozesz zamawiac taksowke do szpitala. Hehe, biedak zaspany zapytal czy jaja sobie robie czy naprawde wiec mu mowie, ze chyba mi wody odchodza no i na potwierdzenie znowu mi polecialo, nie czulam zadnych skurczy wiec powoli zaczelismy dopakowywac torbe i ubierac sie. Maz zapytal czy mam skurcze wiec mu mowie, ze tylko troche mi brzuch sie spina ale nie boli - kazal mi mowic kiedy to mam i mierzyl czas - wyszlo co trzy minuty. O 3 rano przyjechala taksowka i o 3.30 bylisy juz w szpitalu - w taksowce zauwazylam, ze skurcze sa coraz intensywniejsze, ale nie byly jeszcze bolesne. Zameldowalismy sie na izbie przyjec, Pani wszyskie dane spisala, zmierzyla cisnienie, sprawdziala co ile sa skurcze i stwierdzila, ze calkiem ladnie bo co trzy minuty, lekarz mnie zbadal - 3 cm rozwarcia, przebralam sie i zaprosila mnie na lewatywke. Od tej pory skurcze stawaly sie coraz bardziej bolesne ale moglam jeszcze o wlasnych silach dojsc na porodowke. A na porodowce hop na lozeczko i zaczelo sie, kazdy skurcz coraz silniejszy. Lekarz powiedzial, ze znieczulenie zapoda jak beda co najmniej 4 cm rozwarcia i kazal czekac. Pytal czy moge zniesc bol bo jesli nie to przed zo moga podac dolargan, ale tego nie poleca. Powiedzialam, ze jak dojde do granicy bolu to im powiem no i pomeczylam sie tak okolo godzinki i spasowalam, poprosilam o znieczulenie. Lekarz najpierw mnie zbadal i stwierdzi 10 cm rozwarcia a wiec nie ma mowy o ZO, w skranjnych przypadkach moga podawac Dolargan, ale moze zaszkodzic dziecku no i zaczal sie drugi etap porodu (pozniej w ksiazeczce zdrowia dziecka przeczytalam, ze trwal 12 minut), nie wiem ile bylo partych, tak na moje oko okolo 5. Przy skurczach partych bol w moim przypadku byl latwiejszy do zniesienia bo skupialam sie na tym, zeby przec jak najmocniej i w koncu zobaczyc moje male cudenko :):), no i wiecie co? Jak juz ja zobaczylam to nic sie nie liczylo, ten caly bol przed byl juz niewazny, widzialam jak ja polozyli, wycierali, odsysali sluz a ona tak spokojnie to znosila i mialam wrazenie, ze z ciekawoscia chlonie nowe doswiadczenie :):):). Malzonek przecial pepowne a pozniej dostalam Alicje na brzuch i moglam ja dotknac :):), naprawde nie da sie tego opisac. Potem zabrali ja na wazenie itp, a ja musialam tylko raz poprzec zeby wyszlo lozysko no a pozniej szycie i na szycie dostalam juz Dolargan - czulam sie jak na haju;) ale grunt, ze tutaj juz nic nie bolalo. Reaumujac, na porodowke trafilam o 4 rano a Alicja urodzila sie o 5:42 a wiec bylo naprawde ekspresowo:):).

Chce Wam tylko napisac, zebyscie nie stresowaly sie porodem, wiadomo, ze bol zawsze temu towarzyszy, ale latwo o nim pozniej zapomniec, z drugiej strony tej chwili kiedy widzi sie po raz pierwszy swoje malenstwo nie zapomina sie nigdy :):):). Mysle, ze jak juz u Was sie zacznie to nie bedziecie panikowac tylko z pelna swiadomoscia bedziecie obserwowac siebie i to co sie z Wami dzieie. W kazdym razie zycze Wam, zebyscie urodzily swoje malenstwa szybko i bezproblemowo:):):).

Trzymajcie sie cieplutko i czekam na wiesci jak tylko zauwazycie, ze cos sie dzieje...

Pozdrawiam:):)

Ania
Avatar użytkownika
aniao
 
Posty: 294
Dołączył(a): Cz lis 24 2005, 01:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Wt lut 14 2006, 18:29

Jeju Anka, opis super, az chce się rodzić, ja też tak chcę a boję się, ze będzie ciężko bo mam wąską miednicę a mała jest wcale nie taka mała więć może być trudno. Mam jednak nadzieję na tai przebieg jak u Ciebie.
Jeszcze raz gratuluje Alicji!!!
Napisz mi jeszcze gdzie rodziłaś, jak oceniasz szpital?
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Postprzez LadyA » Śr lut 15 2006, 15:31

Super poród miałaś Aniu...kurcze podniosłas mnie troche na duchu ;) ja wróciłam własnie od lekarza, powiedział, że w kazdej chwili moge sie spodziewać, ze "sie zacznie", mam 1 cm rozwarcia i ... teraz czekam w napięciu... skurcze jakies pojawiaja sie co jakis czas, ale mam tak juz jakos 2 tygodnie i sa słabe i krotkotrwale.. no w kazdym razie dzieki Twojemu opisowi porodu, wiem ze mozna urodzic szybko i sprawnie, ale jak to u mnie bedzie...zobaczymy... coz zycze duzo zdrowka dla coreczki i dla Ciebie. pozdrawiam!!!
A co u Ciebie słychac Patysiu?? jakos sie dzisiaj nie odzywalas jeszcze?? napisz, bo zaczynam sie martwic o Ciebie, a moze Ty juz.... ;) no w kazdym razie- daj prosze znac ;) buziaki


<img src="http://bd.lilypie.com/57rxp1.png" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" width="400" height="80" />
Avatar użytkownika
LadyA
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pn sie 01 2005, 00:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez LadyA » Śr lut 15 2006, 15:43

<img src="http://bd.lilypie.com/57rxp1.png" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" width="400" height="80" />



<img src="http://daisyPath.com/ani/060917/2/1/+10/2.png" alt="Daisypath Ticker" border="0" />


Jeszcze raz ja ;) takie drobne zabawy odstresowujące przed porodem ;D
buziaki!!!!
Avatar użytkownika
LadyA
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pn sie 01 2005, 00:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Patysia » Cz lut 16 2006, 13:34

No cześć Słoneczka!
Ja liczyłam, ze w nocy się zacznie i zgodnie z mym planem dostanę w prezencie córunie( miała termin na dziś wg.ruchów) ale nie ma tak dobrze.
Miała mi osłodzić dzień urodzin, którego niecierpię ale nic z tego-mam doła.
Agacik- no widzę, ze mnie wyprzedzisz, gdyby daj znać szybciutko jak było. Idziemy równo u mnie też dziś 39tydzień.( jaki masz termin w karcie ciąży)Trzymam mocno kciuki za szybciorski i możliwie najmniej bolesny.
Aniu- Twoją pociechę widziałam na lutówkach- jest słodziarska! Jeszcze raz gratuluje.
No to miłego dnia kobietki idę sprzątać i piec bo gościdziś się sporo zapowiada.
:kawa: dla was i tak nam nic innego nie wolno a mi to zostaje tylko inka.
BUZIACZKI I MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ
Avatar użytkownika
Patysia
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt sty 10 2006, 16:54
Lokalizacja: Poznań

Następna strona

Powrót do Wielkopolskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron